sobota, 31 stycznia 2009

Koteczki:)

Żeby się miło zrobiło jak Koteczek wejdzie na bloga:)
Zielony wystrój jest o wiele fajniejszy:)
Biochemia jest głupia, a Ty cudowny:)

środa, 28 stycznia 2009

Very HAPPY MAN :)!

Jak czytam te wszystkie posty, które ostatnio napisałaś.... po prostu się "rozpływam" :P. Kocham Cie za to jaka jesteś :*! Twój zakochany "dentysta" :p:*...

:)do mojego towarzysza na dobre i na złe:)


Jestess dla mnie tak kochany że to się w głowie nie miesci:):*jesteś mi tak potrzebny jak jedzonko temu kotkowi:):*dzieki Tobie nauka schodzi na drugi plan, a nie meczy czlowieka całe życie i dzięki tobie nie będe za kilka lat mówiła ,że nie miałam nic oprócz nauki :*

poniedziałek, 26 stycznia 2009

MARZENIA ( TE BARDZIEJ REALNE I MNIEJ)

Ja zacznę:)
Więc moim marzeniem jest pilot, który ma dwie opcje
1) Pawełek się pojawia
2)Pawełek znika
i ja bym mogła decydować, którą opcję chcę wybrać:)
TYLKO jest jeden mały sekret tej maszyny:)...tylko pierwszy przycisk działa:P:):)

ja to jednak czasami mam schizowe pomysły:P

Agatusia,która ubóstwia Pawełka



No i nareszcie mogę dodać coś od siebie:):)

no więc tak jak napisane na rysuneczku MY HEART BELONGS TO U

wytrzymanie bez Ciebie graniczy z cudem , na serio , nie wiedziałam ,że można aż tak się przyzwyczaić spędzania wspólnych weekendów:)za które dzięuję Ci bardzo, ogromnie:*


A tutaj my razem podczas spania:P:)(to właśnie ten obrazek nie doszedł na gg do Ciebie)

Koto -chomik:P


:P sprawdzam czy działa:P

niedziela, 25 stycznia 2009

Tak sobie czasem myślę (często wtedy kiedy zaczyna się sesja :p) , że tak właściwie to po co to wszystko ? Człowiek ślęczy nad książkami dzień i noc. Odmawia sobie jakichkolwiek przyjemności dnia codziennego. Jest zamknięty w czterech ścianach, pochylony nad stertą, nic mu nie mówiących notatek, jednym słowem koszmar. I co z tego ma? To że za 5 lat, po skończeniu studiów, dostani posadkę i tak całe życie będzie tyrać dzień i noc. I może jak dobrze pójdzie to jakoś "wyczaruje" 2 tygodnie wolnego :|...

Czy my naprawdę tego chcemy?

Czy nie lepiej byłoby się zaszyć gdzieś na bezludnej wyspie z ukochaną osobą?

Ach gdyby wszystko było takie proste :(. Niestety....

Ale wiem i żyje tą nadzieją, że to co złe i nieprzyjemne szybciutko minie i nasza nagroda będzie 1000x przyjemniejsza! Gdyż będziemy wiedzieć, że zasłużyliśmy na nią cieżką pracą oraz wytrwałością :) !. Oczywiście tą nagrodą jest : YOU & ME FOREVER TOGETHER :*.

Dlatego nie ma co się dąsać :) i trzeba jakoś przetrzymać te chwilę rozłąki :*...

Plusem tego wszystkiego jest to, że wiem jacy jesteśmy dla siebie ważnie :*...Gdyż bez siebie nie możemy już wytrzymać :(!

P.S: Zastanawiałem się, czy to aby tu umieścić, gdyż totalnie nie mam weny na pisanie czegokolwiek :p...Ale, chyba każdy wie co mam na myśli ;) - a już napewno mój Chomiczek :*

Tak właśnie wygląda Agatka vel. "Pawełka Misiu" podczas snu :)... Czyż nie słodko . Kocham Cie Misiaczku :*...I zawsze będę przy Tobie :):*...

sobota, 24 stycznia 2009

:(

Doszedłem do wniosku, że za bardzo przyzwyczaiłem się do nauki w nocy. Od kiedy wstałem (10.00), do chwili obecnej (16.30) zrobiłem tak mało, że to się w "głowie nie mieści" :p. Teraz troszkę żałuje, że nie poszedłem z Tobą na imprezę. Z drugiej jednak strony nie będę mieć w razie czego nic sobie do zarzucenia jeżeli nie zaliczę :p. Mam nadzieje, że to co piszę naprawdę mnie dotyczy i, że za jakąs 1-2h ruszę porządnie do nauki!
Nie chciałbym też abyś zrozumiała mnie źle :). Otóż cały dzień siedzę przy książkach! Tylko, że tak niewydolnie to Ja dawno nie pracowałem :p. Tym samym również chciałbym się wytłumaczyć z wierszyków które do Ciebie dzisiaj napisałem :). Wiedz, że pisałem je w przerwie od nauki :)!Żebyś nie zarzucała mi później niestworzonych rzeczy typu: "Miałeś się uczyć, a nie...!" :). Uczę sie, ale nie idzie mi to najlepiej :(!

Właściwie to nie musiałem tego pisać, ale robię wszystko byle tylko już nie patrzeć na tą stertę notatek,książek i innych naukowych pierdół :(. Głowa mi już pęka od tego wszystkiego:(...nawet nie wiesz, jak bardzo chciałbym byc teraz z Toba :*.

Ale jakoś trzeba to wytrzymać :*

I miss u very much :*:*

Nie wiem co się ze mną dzieje?!
Chyba powoli głupieje :p !

Na jednym tylko mogę się skupić,
Na czymś czego nie można kupić!

Ani ukraść...
czy tak po prostu dostać!

Czy wiesz może już Kochanie
O czym jest to moje gadnie :)?

W przerwie od nauki...:)

Wiesz co ciągle robię?
Myślę o Tobie!

A żeby tego było mało,
Choćby nie wiem co się działo,

Kochać Cię nie przestane,
Gdyż poza tym, że wyglądasz wspaniale

Troszczysz się o mnie tak
Jakby poza mną nie istniał ŚWIAT :*

czwartek, 15 stycznia 2009


Przepraszam Cie bardzo moja Najdroższa, że przez tak długi okres czasu niczego nie napisałem na naszym Blogu. W formie przeprosin zamieszczam obrazki o które tak mnie prosiłaś ;) - mam nadzieję, że Ci się spodobają :)

Ostatnio prawie wcale nie mam weny twórczej, żeby chociaż w formie krótkiego wiersza, napisać Ci to co do Ciebie czuje, chociaż uwierz mi, że bardzo bym chciał. Jednak moje chęci kończą się po 15 minutach spędzonych nad pustą kartką, na której staram się (bez efektu) chociaż w ułamku procenta przelać swoje myśli i uczucia którymi darze Ciebie. Mam jednak nadzieję, że pomimo tego, że nie zasypuje Cię tonami "poezji", swoim zachowaniem oraz czynami, pokazuje Ci to jak bardzo jesteś dla mnie cenna :):*.

Musisz wiedzieć, o ile jeszcze nie wiesz, że jesteś dla mnie bardzo cenna :). I nie chciałbym, żebyś kiedykolwiek dopuciła do swojej główki myśl o tym, że już się Tobą nie interesuje, czy mam Cię serdecznie dość, a to tylko z takiego powodu, że nie uczestniczę aktywnie w rozbudowie naszego bloga, czy chociażby nie wysyłam Ci "rymowanych smsów" :p.

Może to co pisze nie ma większego sensu - sam się zacząłem nad tym zastanawiać. Może racja, że pisze stek, nieistotnych dla nikogo, bzdur. Ale wydaje mi się, że my nie jesteśmy dla siebie "nikim" i nawet taka największą bzdurkę, z której chciałbym Ci się wytłumaczyć, muszę tutaj opisać :). Żebyś wiedziała, że jesteś dla mnie najważniejszą osobą na świecie. I nie chciałbym już nigdy aby kiedykolwiek, jakiekolwiek złe myśli o naszym związku wchodziły nam do główki, np. : "czy ja już go nie interesuje?", "wcale nie jestem dla niego taka wazna, gdyż woli robić inne rzeczy...np.iść na basen, niż do mnie napisać", albo "czy ja mu jestem jeszcze do czegokolwiek potrzebna?". Pozwól, że udzielę odpowiedzi na to ostatnie pytanie :). Otóż, "tak !!!" jesteś mi bardzo potrzebna, nie tylko do tego o czym teraz myślisz ;), otóż to Ty nauczyłaś mnie KOCHAC...i wiem, że tym uczuciem oprócz swojej rodziny chcę właśnie Ciebie obdarzać. A o tym , że miłość jest piękna i warto kochać, przekonuję się po i w każdej chwili spędzonej z Tobą.

Postaram się częściej tu zaglądać, gdyż chyba o tym zapomniałem, że o wiele jest łatwiej pisać o swoich uczuciach niż mówić:). Na początku nie wiedziałem co Ci napisać, ale nie mineła chwilka, moje serduszko doszło do głosu i tekst zaczął sam się tworzyć. Bardzo łatwo jest mi pisać o uczuciach do Ciebie, może dlatego, że sa one PRAWDZIWE i SZCZERE:*.

Misiaczku...CHCIAŁBYM, ABYSMY JUZ ZAWSZE BYLI RAZEM :*. I mam nadzieję, że już zawsze będziemy dla siebie tacy dobrzy i kochani.

Jeszcze tylko chciałbym wrócić do tego o czym dzisiaj rozmawialiśmy na gadu-gadu, otóz do tematu "chorej miłości". Większość jej objawów, które były opisane w tym artykule, odnajduje w swojej osobie. Wydaje mi się, że ten "stan chorobowy" raczej nie jest niczym dobrym, przynajmniej w oczach naszego społeczeństwa. Natomiast uwierz mi, ze Ja jestem w stanie umrzeć na tą chorobe ! I nigdy, ale to przenigdy nie chce się z niej wyleczyć :*! A jeżeli tylko zauważysz jakiekolwiek, nawet najdrobniejsze objawy, świadczące o tym, że zdrowieje...proszę, ależ nawet błagammm :p, bądź tak miła i zaraź mnie ponownie :*:*:*. Ale i tak jestem zdania, że jeszcze nikt nie wymyslił na nią lekarstwa, więc możesz spać spokojnie ;)...za szybko się z niej nie wylecze :*.

Albo mi się, zdaje, albo włączył mi się syndrom "lania wody Agatce". Oczywiście nie jest to niczym złym, chodzi tylko o to, że właśnie w tym momencie mógłbym Ci pisać o każdej bzdetce :p....Co raczej nie jest interesujące :p. Chociaż z drugiej strony, wiem to z własnego doświadczenia, fajnie jest czytać jakikolwiek list którego jest się odbiorcą, nie wspominając już o tym, że jest On kierowany od bliskiej Ci osoby :).

Dlatego, o ile jeszcze Cię nie zanudziłem "Pawłowymi bzdetkami" i jeszcze jesteś w stanie cokolwiek przeczytać, chciałbym abyś wiedziała (wiedz, że będzę Ci to przypominać na każdym kroku - do znudzenia ) że nie wyobrażam sobie przyszłości bez Ciebie :*. Nigdy jeszcze, od kiedy jesteśmy ponownie razem, nie zdarzyło mi się myśleć w kategori "JA", tylko zawsze "MY"...

...