wtorek, 25 listopada 2008

środa, 19 listopada 2008

wtorek, 28 października 2008

Z tęsknoty za Misiem, którego nie widziałem już 12h :(


Niech ktoś mi powie: jak to jest, ze nie widzi się jakiejś osoby przez chwilkę, a odczuwa się jej brak, tak jakby nie było jej przez co najmniej tydzień :p. Ja właśnie tak mam...

Agatko, tylko zostawisz mnie na chwilkę, a ja już za Tobą tęsknie! Nie wiem co mógłbym zrobić, aby przestać o Tobie myśleć? Czy to jest normalne? Nie wiem! Wiem za to tyle, ze na pewno przemawia za tym miłość, a nie obłąkanie :). Bo jak się kogoś szczerze kocha, a tak jest w moim przypadku, to daje się tej osobie cząstkę siebie... Myśli się o niej i chce się być jak najbliżej tej "drugiej połówki". Ty jesteś moją "drugą połówką", którą zawsze chce mieć przy sobie :).




"Tak blisko" Objąć Cię chce :*

niedziela, 26 października 2008

Kocham Cię Misiu i nigdy nie przestane :*:*:*:*. I LOVE U ... - pisane pod wpływem chwili... wolnej od Twojego uścisku :*;)

Twój Pawełek :)

sobota, 25 października 2008

Wieczorne spotkanie :)

Paweł:"Kocham,kocham,kocham Cię!"
Agata:"A Ja Cię !"
Paweł:"Co Ty mnie?"
Agata:"Kocham Cię!"

Komentarz do dialogu: Jakby to nie było,
gdyby nam od czasu do czasu nie odbiło :p!

Wspolnie z Agatką ustaliliśmy wczoraj (24.X.2008), że pójdziemy w dwójkę na romantyczną kolacje, wbrew wcześniejszym ustalenią, w których obiecaliśmy sobie uczynić piątek "dniem imprezowym" - bawić się wspólnie ze swoimi znajomymi. Oczywiście jakby to nie było, nasze "niecne" plany spełzły na niczym...
Po skończonych zajęciach mieliśmy się spotkać ok.21 pod Galerią Łódzka. Niestety nic z tego nie wyszło...Mi zabrakło energii i chęci, aby iść na swoje zajęcia pozalekcyjne, a Agatka przyklasnęła na mój pomysł związany z wcześniejszym meetingiem :).
Po zajęciach udałem się bezpośrednio do domu Agatki (ok.17.30 juz tam byłem). Po słodkim przywitaniu poszliśmy do jej pokoiku i tam po krótkiej rozmowie szybciutko zasnęliśmy - byliśmy strasznie zmęczeni. Obudziliśmy sie ok. 22.00, poczuliśmy, ze jesteśmy głodni i nasze brzuszki domagają się jedzonka, więc po zjedzonej kolacyjce i krótkiej konwersacji z rodzicami Agatki znowu poszliśmy spać :p. Czyli nasze wcześniejsze plany o wyjściu w dwójkę wzięły w łeb:p.
Tym razem do snu puściliśmy sobie filmik ("Taken" - "Uprowadzona"). Dotrwaliśmy do połowy filmu i nasze powieki, pod wpływem własnego ciężaru, zamknęły się ponownie. Spaliśmym tak, wtuleni w siebie, aż do 10 rano :). Można powiedzieć, że od 17 do 10 rano nie zrobiliśmy praktycznie nic poza leniuchowaniem i krótką przerwą na jedzenie :p. Ale do czego zmierzam, w swoim opowiadaniu...otóż powiem krótko i szczerze : NIC WIĘCEJ DO SZCZĘŚCIA MI NIE TRZEBA! Niektórzy by powiedzieli co to za związek, co Oni robią, czy się czasem nie nudzą? Powinni iść się zabawić, potańczyć, zjeść tą romantyczną kolacje...Ale nie, Oni robią coś co właściwie mogli by robić osobno - czyli spać :p ( nie do końca sam sie z tym zgodzę :P ). Może to i dziwne, ale mi nigdzie nie jest tak dobrze, jak w Jej ramionach. Gdybym tylko mógł spędziłbym tak całe swoje życie.
Czując jej oddech na swoim policzku, czy Ciepło jej dłoni...wiem, ze istnieje ktoś kto mnie bardzo kocha i z kim jestem naprawdę blisko. Jest to osoba, przed którą nie muszę udawać, nie muszę grać kogoś kim naprawdę nie jestem :).
Kocham w Nas to, że znamy się praktycznie na wylot, od każdej strony i mimo swoich wad, akceptujemy siebie, a nawet powiem więcej KOCHAMY SIĘ! Za to właśnie chciałbym Ci moja Najukochańsza podziękować, za to, ze wystarcza nam tylko swoja obecność, to, ze się widzimy, aby czuć się jak w niebie :). Niech ktoś mi powie, czy to nie jest prawdziwa miłosć :>?
Ja wiem, ze TAK i za nic na świecie z niej nie zrezygnuje :*. Kocham Cie Agatko :*

piątek, 24 października 2008

You will be forever in my heart




Uskrzydla mnie miłość do Ciebie,
dzięki której czuje się jak w niebie :*







Pamiętaj: Żyć nie mogę, nie myśląc o Tobie !! :*


Dla mojego najdroższego, najukochańszego Bobaska
PM