wtorek, 5 kwietnia 2011

........

Szczerze powiedziawszy to zaczynam się powoli zastanawiać, czy Ty o nas myślisz poważnie czy raczej nie do końca pomimo naszego długiego stażu razem i tego że w sumie wsyzstko między nami układa się bardzo dobrze

...oczywiście dzisiejsza sytuacja nie jest jedyną, która mnie do tych rozważań zmusiła. A co do dzisiaj...powiem tylko tak...

ja ze względu na twoją protetykę, braku chęci i czasu do tej pory nie zrobiłam obiadu dla hiszpanów który planuję od miesiąca......!!!!!!!!!!!!
zanim cokolwiek ustalilam spytalam sie ciebie....

ty natomiast sam wymysliłeś termin grila ze znajomymi nawet nie pytając się o to kiedy by mi pasowało..nie mówiąc o tym, że na BANK nie dostosowałbyś mojej decyzji do swojego planu...

2)w sumie to nawet mnie nie zaprosiles

3) nie przyszło Ci na mysl ,że czuję się mniej ważna niz twoi znajomi i pominięta

4) już nieważne ,że termin mi nie pasowal do konca....zdaża się :) wiedziales ze koncze o 15 ...o 15.25 moglabym byc u ciebie i jeszcze 2 h byc z wami...ALE ty nawet nie liczyles na to ze przyjade...inaczej nie byloby Ci glupio pojsc po telefon....GDYBYS WIEDZIAL ZE AGATA, ELA lub którakolwiek sie spózni na bank bys mial telefon kolo siebie.............

Brak komentarzy: