wtorek, 22 marca 2011

definicja milosci

Czym jest pierwsza i jedyna milosc wedlug mnie:
............najprosciej to PAWELKIEM:P , ale to synonim a nie definicja dlatego przedstwię definicje:
- nikomu wczesniej nie mowilo sie "kocham" i nie ma sie zamiaru mowic tego juz nikomu
- o wszystkich malych i duzych rzeczach mysli sie:"my"
- w kwestii podrozy i wyjazdow..odpoczynku....nie wyobraza sobie przezywacc super rzeczy osobno
- czeka sie na spotkanie od razu po pożegnaniu
- to ta osoba jest jedyną z którą mozna wyobrazac sobie w PRZYSZLOSCI chodzenie do lekarza na USG i chodzenie z wózkiem na spacery:)
- sama mysl ze tej osoby zabraknie powoduje lzy w oczach w kazdej sytuacji np. oglądanie filmów
- szanowanie się
- bycie dumnym że na swiecie istnieje tylko jedna osoba która zna mnie tak dobrze...moze lepiej niz sama ja siebie
- swiadomosc ze ta osoba o mnie mysli, chce spedzac czas
- radoscią jest sprawianie radosci tej drugiej osobie...w szczegolnosci niefinansowej:)
- i wiele innych rzeczy które wedlug mnie potwierdzaja naszą WIELKĄ MILOSC........





CO TY UWAZASZ NA TEN TEMAT????????

2 komentarze:

agateczka pisze...

ciekawe co oznacza dla Ciebie?
..albo jest tak skomplikowana i długa,że jej napisanie zajmuje tyle czasu
...albo NIE WIESZ co to znaczy, bo nie znasz tego uczuciaa....

Paweł Muszyński pisze...

ojeja...tego 5 kwietania musiałem Ci ładnie zajsc za skórę :( :/...i juz nawet wiem czemu :(...Co do definicji miłości...ostatnio nie mialem zbyt duzo sytuacji (bez stresowych) do pisania o swoich uczuciach :( - nad czym ubolewam...i wręcz sie zastanawiam, czy to ja mam poprostu złe podejście do życia, czy na prawdę mam tak ciężko...stawiam, ze to chyba to pierwsze :/. JAk ochłone od protyki, endodoncji i paru innych wyczerpujacych przedmiotów to Ci na pewno napisze cos ładnego - ładną definicje miłości...albo moze nie "ładna" tylko WŁASNĄ :) - chociaz to jakby to samo :p